Główna > opony całoroczne > Opony całoroczne i kierowca.

Opony całoroczne i kierowca.

27 grudzień 2008

Opony całoroczne nie są i nigdy nie będą dobrym rozwiązaniem dla kierowców, którzy wymagają od samochodu więcej niż od siebie samych. Gdy słyszę złote myśli użytkowników samochodów, co to wiedzą najlepiej i chcą kupić opony całoroczne do Volvo V70 ogarnia manie bezsilność. A zdarzają się jeszcze bardziej radykalni, którzy kupują całoroczne opony używane, bo kiedyś to się na ?nalewkach? jeździło i też było fajnie i bezpiecznie. Tylko jakoś się zapomina, że jeździło się Polonezem i ?Dużym Fiatem?, o mocy 70 km, a nie Volvo ze 150 km pod maską i sławą najbezpieczniejszego samochodu świata. Potem taki kierowca deszczowa porą w najlepszym razie ląduje w rowie, siada przed komputerem i pisze po forach, że Volvo to ?badziew?. To straszny banał, ale samochód z nawierzchnią łączą opony, nie CB radio, klima, skóra, ale OPONY. Zakładanie opon całorocznych do aut tej klasy po pierwsze jest obciachowe, po drugie niebezpieczne. Żadna marka opony nie gwarantuje nam pełnego bezpieczeństwa, żadna marka samochodu nie zwolni nas z myślenia, ale wszystkie ABSy, ESP i inne wynalazki można wrzucić do śmieci wraz z założeniem nieodpowiednich opon, opony całoroczne nie są odpwiednie do samochówdów wysokiej klasy i osiągów. Mało tego nawet sezonowe opony, które nie należą do opon wysokiej klasy nie gwarantują nam tego, co założył producent samochodu.

opony całoroczne ,


  1. joker_pjp
    22 styczeń 2009 o godz. 21:32 | #1

    Rozumiem że autor jeździÅ‚ kiedyÅ› na caÅ‚orocznych i wie “że sÄ… do bani” czy jakiÅ› producent pÅ‚aci kaskÄ™ za takie teksty?
    Po pierwsze trzeba zaznaczyć że letnia w lecie jest lepsza od całorocznej, a zimowa w zimę lepsza od całorocznej. Ale - w zimie na śniegu, i zimówka i całoroczna > na obu się ślizgasz. Jak jedziesz w Alpy, to zakładasz łańcuchy, a jak mówisz o normalnych drogach przy Alpach, to tam tak odśnieżają że całoroczne dają radę. W zimie, gdy przyjdzie dodatnia temperatura, to np. na drodze ekspresowej czy autostradzie, to te zimowe zachowują się gorzej niż całoroczne.
    I na koniec, całoroczne to kompromis między ceną a użytecznością.
    Acha nie śmigam samochodem co ma 40 koni, tylko o wiele więcej. Prawie tyle, ile to twoje Volvo.
    PS: Też miałem kiedyś taką opinię jak ty, ale w końcu kupiłem całoroczne, i jakoś nie narzekam. Dają radę!

  1. Brack trackbacków