Pierścień centrujący felgę. Cz II.
Co wtedy, gdy uszkodzimy lub zgubimy pierścień centrujący? Niestety mamy problem i to problem poważny, mimo że uszkodziliśmy drobiazg. Bez pierścienia centrującego montaż felgi jest oczywiście możliwy, ale nie jest wskazany, co ja mówię, absolutnie nie jest dopuszczalny. Jeśli felga nie zostanie idealnie umieszczona na piaście samochodu, to mam same kłopoty i niebezpieczeństwa przed sobą. Koło po takim montażu będzie zachowywać się jak mimośród, oczywiście nie w takiej skali i efekt nie będzie taki jak na kreskówkach, ale efekt nie będzie też ciekawy. Felgi zmontowane bez pierścienia centrującego będą przenosić drgania na kierownicę, będą szkodzić zawieszeniu samochodu i łożyskom. Również bieżnik opony będzie w poważnych tarapatach, będzie się zużywał nierównomiernie i miejscowo. Tyle szkód może nam narobić jeden mały element, niepozorny pierścień centrujący felgę. Objawy braku pierścienia przymocowanego do felgi odczujemy natychmiast tuż po wyjechaniu z serwisu, czy nie daj Boże po samodzielnym garażowym montażu felg. I w tym miejscu wracamy do pytania co wtedy? Na pewno nie dopasowywanie z innych felg, to jest tylko w teorii możliwe, każdy producent lubi kiedy się do niego wraca i nawet w przypadku takich drobiazgów zabezpiecza się aby zestaw montażowy felgi był unikalny. Czasami udaje się trafić w toto lotka, ale odradzam strzelanie w ciemno. Najlepiej przeczytać nazwę producenta i zadzwonić bezpośrednio do producenta, by ten wskazał autoryzowany punkt, który dysponuje zestawami montażowymi do felg. Ostatecznie można wytoczyć taki pierścień, najlepiej z aluminium, ale to naprawdę musi robić nielada fachowiec, ponieważ rzecz się rozbija o 0,01 milimetra. W żadnym wypadku nie montować felgi bez pierścienie, szkoda i felgi i opony i samochodu.
Najświeższe komentarze