Główna > opony > O zwężaniu opony na zimę część pierwsza.

O zwężaniu opony na zimę część pierwsza.

Na bazarze w dzień targowy takie słyszy się rozmowy: ?Na zimę Panie, to opony trza zwężać, nikt mi nie powie?. Lubię bazary, zawsze gdy chcę kupić oprawę starej lampy naftowej i wydłubać sobie coś ciekawego z niczego, udaje się na bazar. Po opony nie radze się udawać na bazar i nie radzę słuchać bazarowych opowieści, gdzie opona jest tylko dodatkiem do ?oryginalnej? narracji. Zabrzmi to nudno, ale zawsze się odwołuję do prostej zasady, weryfikującej złote myśli. Zadaję proste pytanie. A dlaczego na zimę zwężamy opony? I tu w odpowiedzi najczęściej pada I zasada termodynamiki oponiarskiej. No bo, wie Pan siła nacisku węższej opony na zimną nawierzchnię jest większa niż siłą nacisku opony szerszej. ?Rozchodzi? się o to, że jak pan założysz łyżwę i wejdziesz w śnieg do się pan zapadniesz i nie przewrócisz, a na nartach będziesz się pan ślizgał. Łapiesz pan w czym rzecz? Nie wiem czy inni łapią, ja nie łapię tej zasady i nie wierzę w obowiązek zwężania opony  na zimę. W łyżwach i owszem, ?zapadniesz się pan?, tyle że też nie pojedziesz. Na narcie trzeba uważać, ale się jedzie. Oczywiście, że im węższa opona, tym większa siła nacisku na powierzchnię, zdecydowanie łatwiej wbić gwóźdź w deskę niż wbić na przykład czajnik. Tylko co z tego wynika?

opony , ,


  1. Brak komentarzy
  1. Brack trackbacków