Opony całoroczne tylko na jesień.
Opony całoroczne nie zagwarantują nam bezpieczeństwa w zimie i komfortu w lecie. Mówiąc obrazowo, opony całoroczne są za miękkie, aby nie piszczały i nie ?pływały? na zakrętach w lecie i za twarde, aby ?wgryzały? się w śnieg, przy ujemnych temperaturach. Takie opony, jak opony całoroczne będą się dobrze spisywały w temperaturach pośrednich, w jesiennych warunkach, natomiast w wakacje i na zimowiska na oponach całorocznych jeździć się może da, ale nie będzie to jazda ani w pełni bezpieczna, ani komfortowa. Można założyć opony całoroczne do samochodu miejskiego, takiego, który jest klasycznym ?drugim autem w rodzinie?. W miejskim cyklu, przy odśnieżonych drogach i średniej prędkości nie przekraczającej 60 km/h opony całoroczne będą wystarczająco bezpiecznym rozwiązaniem. Nie twierdzę, że opony całoroczne nie mają swojego zastosowania, ale wbrew nazwie nie jest to uniwersalne zastosowanie, przeciwne jest bardzo wąskie i w wyjątkowych sytuacjach. Wiadomym jest, że do 15 letniego Golfa, którym żona dojeżdża do pracy nie założymy opony z najwyższej półki i możemy rozważyć zakup opony całorocznej, biorąc pod uwagę spokojny styl jazdy kochanej żony. Natomiast opony całoroczne założone do Audi A6, to jest już profanacja, serce się kraje na widok tak skaleczonego samochodu. Naprawdę nie warto wydawać kilkudziesięciu tysięcy złotych na samochód, który potem zamierzamy ubrać w trampki, tak jak nie zakłada się tenisówek do garnituru, tak opony całorocznej nie należy zakładać do samochodów, które mają dużą moc i są wyposażone w systemy kontroli trakcji.
Najświeższe komentarze