Główna > opony > Opony w systemie Pax. Cz I.

Opony w systemie Pax. Cz I.

System Pax został opatentowany przez grupę Michelin i to jest dość częsty przypadek, a właściwie reguła, na rynku oponiarskim, że większość nowalijek wychodzi z francuskieg5o koncernu. Najbardziej znanym ?wynalazkiem? Michelina są lamele, czyli nacięcia na bieżniku głównie opon zimowych, ale wspominam o tym dlatego, że to była autentyczna rewolucja w oponach, natomiast PAX, to już nieco bardziej delikatna sprawa. Generalnie ten system był czymś w rodzaju pierwowzoru późniejszego systemu runonflat, z tym, że PAX jest bardziej skomplikowany jak to z pierwowzorami bywa. Jedni szukają złotego runa inni opony, której nie tyle nie da się przebić, co da się na przebitej jechać. No i da się, producent nawet określa warunki, w których na przebitej oponie da się jechać. Nie wolno przekraczać prędkości 80 kilometrów na godzinę i teoretycznie można podróżować na ?kapciu? około 200 kilometrów. Teoretycznie w tym wypadku jest bardzo właściwym słowem, ponieważ taka przebita opona nie ma oczywiście tych zalet i właściwości co opony nowe i nieprzebite. Da się jechać i trzeba zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza przy trudnych warunkach pogodowych i naprawdę nie radzę testować, czy opony PAX przejadą deklarowaną liczbę kilometrów, radzę jak najszybciej zjechać do serwisu i naprawić oponę. Długa podróż na uszkodzonej oponie może dostarczyć wielu niekoniecznie miłych wrażeń.

opony , ,


  1. Brak komentarzy
  1. Brack trackbacków