Opony w systemie Pax. Cz II.
No właśnie, ?naprawić oponę PAX?. Czy aby na pewno? Teoretycznie, znów teoretycznie, bo w praktyce taka opona pozbawiona ciśnienia, na której przejechaliśmy nie deklarowane przez producenta 200 kilometrów, ale wystarczy kilka kilometrów po polskiej drodze nadaje się tylko do utylizacji. W systemie runonflat już w ogóle i z definicji nie naprawia się opony, PAX Michelin opisuje jako oponę naprawialną, ale to czysta teoria. Trzeba pamiętać, że niewiele serwisów potrafi w ogóle montować takie opony, tylko te najbardziej profesjonalne nie boją się montażu i naprawiania opony. Daję głowę, że na 10 serwisów może 3 będą wiedzieć, że te opony wymagają specjalnego zestawu montażowego, tak zwanego Kit PAX, czyli czegoś w rodzaju żelu, którym wypełnia się opony, aby zmniejszyć tarcie. Nie jest wcale taka komfortowa sytuacja użytkowników opony PAX. To znaczy dopóki wszystko działa i parę chwil po tym jak przestanie, można czuć się pewnie, ale gdy się coś rozsypie zaczynają się problemy. Pierwszy problem to ceny opon PAX, są oczywiście wyższe i to znacznie od zwykłych. Drugi problem, to montaż. Trzeci, który właściwie powinien być pierwszym, to niska osiągalność. Biorąc powyższe pod uwagę, zecydowanie wolałbym się męczyć z kołem zapasowym niż z oponami PAX.
Najświeższe komentarze