Archiwum

Wpisy z tagiem: ‘DOT opony’

Opony sprzedawne przez internet nie są stare.

5 styczeń 2009

Większość sprzedawanych w internecie opon, nie ma więcej niż osiemnaście miesięcy, a w tej większości zdecydowanie najwięcej jest poniżej jednego roku ?życia?. Nie ma potrzeby demonizować DOT opony, naprawdę nie z DOT opony bierze się cena. Te serwisy, które mogą sprawdzić jaka jest data produkcji opony, to mogą i są to zwykle serwisy stacjonarne, ale wcale tak chętnie tego nie robią. Nie robią tego chętnie, bo nie maja najmniejszego wpływu na zakup opon u producenta, z taką czy inną datą produkcji i krajem pochodzenia. Te serwisy, które nie mogą sprawdzić daty produkcji opony, wcale nie muszą oszukiwać i nie oszukują, po prostu mówią prawdę. E-sklepy korzystają z zewnątrznych magaznów i nawet nie widzą wysyłanych opon. Aby zweryfikować argument krążący nieustannie w obiegowych opiniach, że w nternecie jest taniej, bo sprzedają stare opony wystarczy zrobić jedną rzecz. Porównać internetową cenę opony, która z definicji musi być ?tegoroczna?, ponieważ od tego roku była produkowana, z ceną opony w serwisach stacjonarnych. Taki prosty eksperyment w sekundę obala fałszywą tezę o nieuczciwości sprzedawców internetowych i sklepów internetowych. Nie ma żadnej zależności między DOT opony, a ceną w internetowych sklepach. Oczywiście z wyjątkiem wyprzedaży, kiedy sklepy informują, że opony są z zapasów magazynowych. Naprawdę z kondycją moralną internetowych sklepów nie jest tak źle, jak się mówi :).

opony , , ,

E-sklepy nie zarabiają na DOT opony.

5 styczeń 2009

Wbrew wszelkim podejrzeniom i przypuszczeniom internetowy sprzedawca opon, który mówi, że nie wie jaki jest DOT opony i jaki jest kraj produkcji opony, mówi prawdę. Sklepy internetowe działają w taki sposób, że opony są wysyłane bezpośrednio od producenta, albo od autoryzowanych punktów producenckich. Naprawdę nieliczne dysponują własnymi magazynami i to jest jakaś przewaga, ale trzeba pamiętać, że takie sklepy zwykle są ograniczone asortymentem i osiągalnością. Nawet te sklepy, które bazują na własnych magazynach, tylko w teorii są w stanie sprawdzić DOT opony i kraj produkcji opony. Ten kto choć raz widział magazyn opon w sezonie sprzedaży, ten wie, że magazynierzy nie mają czasu za uchem się podrapać. Sprzedawcy przynoszą zlecenia i opony pakowane są machinalnie, dotarcie do szczegółowych informacji na oponie, to strata czasu na którą żadna hurtownia sobie nie pozwoli. Trzeba pamiętać, że w sezonie jest taki tłok i nawał zleceń, że nie ma szans na zrealizowanie bieżących zamówień, które są przesuwane na kolejny dzień. Sprawdzanie DOT opony, to czysta fikcja, firmy po prostu ryzykują i wysyłają, kalkulując zwroty w koszty utrzymania firmy. I tych zwrotów nie ma wcale tak dużo, bo jeszcze raz warto powtórzyć, że histeria wokół starych opon jest histerią, a nie rzeczywistością. 99% wysyłanych opon nie ma więcej niż 18 miesięcy, taka jest niepisana umowa między sprzedawcami.

opony , ,

DOT opony, a cena opony.

4 styczeń 2009

Dystrybutorzy opon decydują o cenie, producent ma oczywiście swój udział, ale sprowadza się ten udział do wysłania cenników detalicznych i ustalenia rabatu dla sprzedawcy. Starsze DOT opony zaniża cenę u tych6 dystrybutorów, którzy zamówili zbyt dużo opon i pozostali z nimi na kolejne sezony. Taki chybiony zakup ma zawsze opłakane skutki i aby ratować cokolwiek hurtownicy, sprzedają opony bardzo często poniżej swoich własnych cen zakupu, a kosztów utrzymania już na pewno. Dlatego nie istnieje coś takiego jak różna cena u producenta, na konkretne opony. Cena katalogowa jest ta sama dla wszystkich, kraj, rok produkcji i serie, nie mają najmniejszego wpływu. Ceny starszych opon ustalają hurtownicy i większości robią to uczciwie, informując klientów, co wpłynęło na zaniżenie ceny. Histeria wokół DOT opony, czyli daty produkcji i kraju pochodzenia niestety rozlała się parę lat temu po Polsce i to za sprawą samych sprzedawców opon. Gównie stacjonarne serwisy, którym zagrażała internetowa sprzedaż opon, informowały klientów, że ?tamci? mają taniej, bo mają z Chin. Sklepy internetowe mają po prostu niższe koszty utrzymania i stąd niskie ceny. I jeśli w sklepach internetowych pojawiają się wyprzedaże, to te największe naprawdę są uczciwe w tym co oferują. Są uczciwe, bo inaczej nie mogą postępować, jeśli ?wcisną? klientowi opony ponad pięcioletnie, klient może odmówić przyjęcia opon. Zresztą klient internetowy w ogóle może odmówić przyjęcia i odesłać towar bez podania przyczyny. To sprawia, że e-sklepy dbają o klienta, bo boją się jak ognia zwrotów, które generują koszty.

opony , ,

Cena opon nie zna granic.

4 styczeń 2009

Cena opon nie jest generowana krajem pochodznia, pod tym względcem nie ma garnic. Cena opon generowana jest głównie przez takie czynniki jak koszty pracy i koszty utrzymania obiektów i jest rzeczą naturalną, że producenci poszukują oszczędności. Coraz częściej będziemy kupować opony z Chin, Turcji, Polsk, to jest naturalna tendencja w niemal każdej produkcji i opony nie są tu żadnym wyjątkiem. Sprzedawca nie ma wpływu na to jakie opony otrzyma od producenta i to czy opona jest z Chin, czy z Niemiec na fakturze sprzedawcy po pierwsze nie jest widoczne, po drugie nie wiąże się z żadnym różnicowaniem ceny. Klient zawsze i wszędzie nasz Pan, ale trzeba też umieć klientowi powiedzieć prawdę, zamiast wzajemnie się oczerniać, co dystrybutorzy opon niestety czynią dość często. Jeśli jakiś sprzedawca opon zamawiając opony u producenta ?wylosował? oponę z Niemiec i używa tego jako argumentu, wmawiając klientowi, że konkurencja ma taniej, bo opona jest ze Słowacji, to niestety nie jest to uczciwa informacja. Ceny opon w różnych punktach są różne, ponieważ sprzedawcy pozostawiają sobie różne marże i to cała tajemnica. Kraj i nawet data produkcji opony, nie ma żadnego wpływu na cenę opony, mówię oczywiście o cenie jaką płaci hurtownik producentowi. To, że są rozmaitego rodzaju wyprzedaże i jedna wyprzedaż opon, goni tysiąc innych, leży w gestii hurtowników, nie producenta.

opony , ,

Każdy chce kupić jak najmłodsze opony.

4 styczeń 2009

“Chciałbym, żeby opony nie były starsze niż 3 tygodnie, żeby były wyprodukowane w Niemczech i żeby były z tej samej serii”. Kto by nie chciał? Każdy by chciał, żeby wszystkie indywidualne wymagania dotyczące opony, czy pączka z dżemem były spełnione i to oczywiście w cenie hipermarketowej. Ale “stety”, czy niestety świat zmierza w stronę globalizacji i produkcji taśmowej, nie manufaktury z podziałem na kraje. Jeśli jakiś sprzedawca twierdzi, że jest w stanie zamówić opony według powyszych wymagań, a producent opon, właśnie takie opony mu dostarczy, to jak mawiają politycy, ?mija się z prawdą?. Żaden producent nie dyskutuje z dystrybutorem opon, o DOT opony, kraju produkcji i serii. Są oczywiście przyjęte ogólne zasady i wbrew wszelkim plotkom krążących po forach, jest totalną bzdurą stwierdzenie, że w Niemczech jest lepiej niż u nas. Jest gorzej, w Niemczech mogą być sprzedawane opony nawet pięcioletnie, w Polsce tylko opony do trzydziestego szóstego tygodnia. Fakt, że opony są coraz częściej produkowane w Chinach i Turcji, Polsce i Słowenii, wynika z oczywistych względów. Siła robocza jest tajemnicą i koszty utrzymania. Dlaczego komputerów nie produkuje się w Monaco? Przede wszystkim dlatego, że Chińczycy wykonają tę samą pracę za przysłowiową miskę ryżu, a Szwajcar, czy Francuz za takie pieniądze, nawet by się nie schylił do koputera o oponach już w ogóle nie mam mowy.

opony , ,