Archiwum

Wpisy z tagiem: ‘felgi i opony’

Bańka na boku opony, czy to można reklamować?

2 luty 2009

Reklamować można zawsze i każdą wadę opony, niestety w przypadku tak zwanej ?bańki?, guli, czy jak to zwał, szanse na uznanie reklamacji są praktycznie żadne. Takie uszkodzenia zawsze są wynikiem działania niepożądanej siły, to są uszkodzenia mechaniczne. Wiem, że klienci strasznie nie lubią tego określenia, ale nie ma innego powodu występowania bańki niż mechaniczne uszkodzenie kordu (osnowa opony). Bańka to nic innego jak miejsce, w którym uszkodzony kord opony pod wpływem ciśnienia wybrzusza gumową warstwę opony. Najczęściej takie uszkodzenia powstają na barku opony, z prostej przyczyny. To miejsce jest najbardziej wrażliwe i najbardziej narażone na uszkodzenia, zderzenia z takimi przeszkodami jak krawężniki, czy dziury w nawierzchni. Tego rodzaju uszkodzenie opony można zdiagnozować ?w ciemno?, nawet nie widząc opony i prawdopodobieństwo pomyłki w diagnozie jest prawie żadne. Oczywiście uszkodzenie kordu może powstać w trakcie składowania opon, ale musiałoby to być wyjątkowo niechlujne składowanie. Opona musiałby być przygnieciona czymś ciężkim i to w dłuższym czasie, a nawet najmniejsze, zwane ?garażowymi? serwisy mają jakieś stojaki, półki z czysto praktycznych powodów. Małe powierzchnie magazynowe muszą sobie radzić piętrowymi stojakami i regałami, w dużych serwisach to norma. Tylko w głębokiej teorii ?bańka? na oponie powstaje z innych powodów niż uderzenie, uszkodzenia mechaniczne powstałe w trakcie użytkowania opony.

opony ,

Pierścień centrujący felgę. Cz I.

23 styczeń 2009

Czasami jest tak, że najwięcej problemów sprawiają rzeczy niepozorne, często pogardliwie zwane drobiazgami. Na przykład taki pierścień centrujący felgę na piaście, bardzo często mylony z pierścieniem dystansującym. Rzecz zupełnie nieistotna dla technicznego użytkowania felgi, ale nie zwykle istotna przy montażu felgi. Pierścień centrujący zazwyczaj jest wykonany z plastiku i to takiej sobie jakości, ponieważ ten ?drobiazg? nie musi mierzyć się z takim żywiołami jak tarcie, obciążenie, nacisk, czy inne siły powodujące deformację materiału. Pierścień centrujący służy tylko i wyłącznie, jak sama nazwa wskazuje, do centralnego umieszczenia felgi na piaście. Gdyby to było możliwe taki pierścień centrujący po zmontowaniu felgi na samochodzie można po prostu usunąć, bez żadnej szkody dla użytkowania pojazdu. Możliwe nie jest i dlatego trzeba pilnować tego drobiazgu, gdyż po każdej wymianie opony, a co za tym idzie demontażu felgi, pierścień centrujący ponownie trzeba umieścić w otworze bazowym felgi i dopiero tak przygotowaną felgę przykręcić do piasty. Zdarza się, że taki pierścień, zwłaszcza po sezonie zimowym ?zapieka? się na otworze centralnym felgi lub piasty i siłowe, nieostrożne próby demontażu kończą się uszkodzeniem. Co wtedy? O tym w następnym artykule.

felgi aluminiowe , , ,

Opony Michelin bardziej miękkie niż opony Pirelli.

11 styczeń 2009

Organoleptyczna metoda sprawdzania miękkości opon jest oczywiście takim sobie żartem, ale nie do końca żartem i może dlatego nie tak bardzo śmiesznym. Kiedy weźmiemy do ręki konkretne opony, oczywiście nie stare i zużyte, ale nowe opony, to zauważymy istotne różnice w miękkości opon. Nie wspomniałem tylko co rozumiemy przez miękkość opony, bo to, że opony zimowe będą bardziej miękkie od opon letnich, raczej jest oczywiste i nie trzeba specjalnych oględzin aby to zauważyć. Mówimy o innej miękkości opon, nie tyle o samej miękkości gumy, chociaż i te są różne, ale najistotniejsza jest stopka opony. To miękkość stopki w dużej mierze odpowiada za komfort jazdy. Unikam jak diabeł święconej wody wszelkich ludowych metod jakich się powszechnie używa do sprawdzania stanu technicznego samochodu. Bujanie nadwoziem aby ocenić zwieszenie, otwieranie korka olejowego, aby ocenić stan silnika. To są półśrodki i często zawodne ?metody?. Jednak w przypadku miękkości opon jest trochę jak ze świeżością pieczywa, możemy to ocenić dotykając produktu. Kiedyś pieczywo ?macane? należało do ?macanta?, dziś są foliowe rękawiczki, a dotykania opony sprzedawcy nie zabraniają. Kiedy weźmiemy do ręki opony Michelin i opony Pirelli na pewno poczujemy różnicę. Stopka i skład mieszanki opon Michelin jest znacznie bardziej miękki niż opon Pirelli.

opony , ,

Które opony są miękkie?

11 styczeń 2009

Pytanie o to, które opony są twarde, a które miękkie jest pytaniem z gatunku tych co za nimi nie przepadam. Na takie pytanie niezwykle trudno dopowiedzieć, bo tak naprawdę nikt tego naukowo nie mierzy, a wszelkie opinie na temat twardych i miękkich opon, to zbiór subiektywnych odczuć każdego kierowcy i pasażera. Może to nie brzmi dobrze w ustach sprzedawcy opon, ale ja na tak podstawowe i z pozoru proste pytanie nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi, patrafię udzielić subiektywnej odpowiedzi. Są oczywiście materiały dostarczane przez producentów opon, gdzie można wyczytać rozmaite rewelacje, ale takie materiały mają jedną wadę. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z materiałem reklamowym producenta, który opisywałby wady opony. Może mam pecha, a może takich materiałów po prostu nie ma. Mówiąc poważnie, oczywiście, że materiałów opisujących wady opony nie wydaje żaden producent. W związku z tym nie ma poza doświadczeniem żadnych wiarygodnych źródeł informacji na temat miękkości opon. Ciężko również weryfikować subiektywne wrażenia kierowców, a jeszcze ciężej samemu przetestować wszelkie opony i bieżniki. Pozostaje bazować na tym czego się samemu doświadczyło i na ?organoleptycznych? doświadczeniach. Tym tropem można dojść do dopowiedzi, które opony są miękkie, które opony twarde.

opony , , ,

ET felgi można zmieniać.

7 styczeń 2009

Jakie ET felgi zastosować do konkretnego samochodu? Bardzo często klienci dzwonią i pytają o to jakie ET felgi powinno być zastosowane do mojego samochodu. Nie ma na takie pytanie odpowiedzi, wszystko zleży o producenta felgi, od rozmiaru felgi, czasami nawet od kształtu felgi. ET jest katalogowane przez producenta i jest to parametr ruchomy. Przy okazji odpowiem od razu na inne dyżurne pytanie, mianowicie takie. Czy felgi z większym ET, powiedzmy z 40, będą bardziej wychodzić na zewnątrz niż felgi z mniejszym ET? Wbrew pozorom odwrotnie. Im wyższe ET tym bardziej felga schowa się w nadkolu. To pytanie zwykle udaje się rozstrzygnąć jedną odpowiedzią, natomiast, to że ET może być inne niż fabryczne, czyli takie co zaleca i wymyślił producent, budzi już obawy klientów. Niepotrzebnie, ET felgi można zmieniać, ważne jest jedno, aby felga miała homologację do danego samochodu. Producenci felg uśredniają parametr ET, tak aby felga pasowały do jak największej liczby samochodów, to ma oczywiście wpływ na cenę felgi. Gdyby producenci chcieli ?celować? z ET i do każdego samochodu stosować fabryczny parametr, cena felgi niczym by się nie różniła od wygórowanych cen felg oryginalnych. Tak zabieg ma uzasadnienie ekonomiczne i nie odbywa się kosztem spadku jakości, czy nie daj Bóg bezpieczeństwa kierowcy. ET felgi nie jest parametrem sztywnym, nie ma się co bać zmian, ważne aby felga miała odpowiednie atesty.

felgi , , ,

Czy ET felgi jest nieruchome?

7 styczeń 2009

Z poprzedniego artykułu wiadomo już z czym się je ET felgi, ale nadal nie widomo co z samym parametrem, wyrażanym w milimetrach. Raz ten parametr ma 40 milimetrów innym razem nawet ? 10. Zanim o tym co nam grozi ze strony ET, opiszę czym jest ET dodatnie i ET ujemne. ET ujemnym mówimy wtedy, gdy punkt mocowania wypada poza osią symetrii felgi. Czyli jeśli to miejsce, które przykręcamy do piasty wychodzi poza środek felgi, wtedy ET jest ujemne. Jeśli ET jest równe -10, to znaczy, że punkt mocowania felgi wychodzi poza oś symetrii na 10 milimetrów. ET dodatnie to oczywiście proste i logiczne następstwo. ET dodatnie, to wartość, która mieści się przed osią symetrii felgi. No i jeszcze może warto wspomnieć o ET 0, jak się łatwo domyślić, w takim wypadku punkt mocowania felgi wypada idealnie na osi symetrii felgi. Trochę to może brzmieć zawile, ale niestety słowem inaczej się tego opisać nie da. Dużo łatwiej byłoby to pokazać na dowolnej feldze, ale mam nadzieję, że te informacje będą przydatne i wraz z oględzinami felgi pomogą zrozumieć o co chodzi z ET i ze wcale nie jest to czarna magia. Taka wiedza jest potrzebna tym co się zajmują sprzedażą felg, bo sam dobór parametru ET, to tak naprawdę zupełnie inna bajka. Nie wystarczy wiedzieć czym jest ET, trzeba jeszcze wiedzieć jakie ET zastosować.

felgi , , ,

ET felgi to nie czarna magia.

7 styczeń 2009

O co w końcu chodzi z tym ET felgi? Z czym to się je? Nie dziwię się, że tak niewielu wie o co chodzi, ponieważ, to jest rzecz dość skomplikowana, chociaż można tę skomplikowaną rzecz uprościć tak jak robi to większość doradców klienta i sprowadzić do następującego stwierdzenia: ?ET felgi, to punkt mocowania felgi na piaście koła?. Można tak sobie ułatwić zadanie, ale z takiej informacji nic nie wynika. Żeby zrozumieć czym jest ET, to musimy sobie wyobrazić, a najlepiej popatrzeć na wnętrze felgi i to miejsc, które przykręcamy do koła. Gdy patrzymy na wewnętrzną stronę felgi wiemy już sporo, ale to jeszcze za mało aby się pochwalić znajomością ET, tu i ówdzie nazywanego offsetem. Musimy teraz wzrokiem podzielić felgę na pół, ale tak, żeby zrobić z niej dwa kółka, a nie dwa półksiężyce. Taki podział nazywa się osią symetrii felgi i pozwoli nam się zbliżyć do samego parametru - ET felgi. Pozwoli, ponieważ ET felgi to nic innego jak odległość punktu mocowania felgi do osi symetrii felgi (środka felgi). Teraz wszystko jasne, tylko jeszcze cyferki są zagadką. Na przykład ET 40. Czterdzieści to znaczy ile? Czterdzieści to znaczy 40 mm, bo odległość od środka felgi do płaszczyzny, która przylega do koła jest mierzona w milimetrach. Nie jest takie trudne i zagadkowe to ET felgi, ale i też nie ma się czym pocieszać, bo to dopiero początek problemów z ET.

felgi , ,

O trwałości felgi aluminiowej

6 styczeń 2009

Trwałość i wytrzymałość felgi aluminiowej absolutnie nie jest mniejsza niż wytrzymałość felgi stalowej. Przeciwnie, nawet nie najwyższej, ale dobrej jakości felga aluminiowa ma zdecydowanie większe szanse na polskich drogach, niż felga stalowa. O porównywaniu sportowych felg ze stopów lekkich z felgami stalowymi w ogóle już nie ma mowy, to tak jakbyśmy usiłowali porównywać Fiata 126p z Subaru Imprezą. Kryterium wytrzymałości felg to jest argument jakim dysponują felgi aluminiowe, felgi stalowe mają inne argumenty. Często zdarza się słyszeć takie opinie, że ktoś uderzył felgą aluminiową i ta pękła, co się salowej feldze nie zdarza. To prawda tylko co z tego wynika? Stal o odpowiedniej twardości też pęka, natomiast wąż gumowy się tylko zgina. Felgi aluminiowe przy silnym uderzeniu, bardzo silnym, mogą pęknąć i to jest naturalne, wynika z budowy i użytego materiału. Trzeba tylko pamiętać, że tam gdzie felgi aluminiowe pękają, tam felgi stalowe zginaą ją się w przysłowiową ósemkę. Nie ma felgi, która wytrzymałaby każde uderzenie, ale na felgach które używają rajdowcy można bez opony przejechać ładny kawałek drogi, czego na stalówce się nie da zrobić. Jeśli uderzymy z odpowiednią siłą, taką, że felgi aluminiowe pękną, to na pewno w tych samych okolicznościach felgi stalowe sobie nie poradzą.

felgi aluminiowe , ,

Nie ma potrzeby demonizować DOT opony.

5 styczeń 2009

Nie ma potrzeby demonizować DOT opony, jest to ważny czynnik, ale na litość boską margaryna ma teraz okres ważności 24 miesiące, co dopiero mówić o oponie, której się przecież nie je. Jest oczywiste, że gdyby opony po pół roku od wyprodukowania miały być utylizowane, no to nie kosztowałby powiedzmy 200 złotych, ale 400 złotych. Opony przechowywane w odpowiednim miejscu, a takim miejscem jest magazyn producentów, mogą przeleżeć trzy lata bez większego uszczerbku na jakości. Poza tym opony są towarem szybko rotującym, dlatego w popularnych rozmiarach i markach często jest tak, że już pod koniec sezonu opon po prostu brakuje. Trudno w to uwierzyć, ale bolączką dystrybutorów opon nie są nadwyżki, ale osiągalność opon. Dlatego data produkcji opony nie jest żadnym problemem, to są sporadyczne, śladowe przypadki, kiedy klient dostanie starą oponę, a jak dostanie zawsze może ją zwrócić. Z krajem produkcji opon, to już naprawdę przesada, tendencje w światowej gospodrace są jakie są, a w czasie kryzysu jeszcze będą się pogłębiać. Firmy masowo uciekają na tanie rynki pracy i ten proces będzie się pogłębiał, żaden sprzedawca nie ma wpływu, w jakim kraju opony są produkowane. Nie ma wpływu i nie ma z tego tytułu żadnych korzyści, przeciwnie ma nieprzyjemności, wywołane podejrzliwością kierowców, że opony tańsze, na pewno są wyprodukowane “nie w Niemczech”. W tej chwili najnowocześniejsza fabryka Continetala mieści się w Czechach, w Niemczech fabryki pamiętają jeszcze czasy VW Garbusa. Nie trzeba się obawiać kraju i daty produkcji opony. Naprwdę nie trzeba.

opony , ,

Kupujący felgi używane ma niewielkie szanse.

2 styczeń 2009

Nie daję cienia szans amatorowi na weryfikację tego co oferuje sprzedawca felgi używanej, takiemu kupującemu pozostaje wierzyć w to co usłyszy. Problem polega na tym, że handlujący takimi akcesoriami bardzo często mają niewiele większą wiedzę od sprzedających i ich wiedza ogranicza się do tego z jakiego samochodu felga pochodzi i do jakiego prawdopodobnie będzie pasować. Jeśli felga jest odkręcona od Passata B6 to będzie pasować do Audi A4, jeśli od Golfa IV, to będzie pasować do Skody Octavi Tour. W takich przypadkach wszystko się zgadza, chociaż też nie zawsze, schody zaczynają się tam gdzie sprzedawcy na siłę próbują poszerzyć zakres pasujących samochodów do sprzedawanej felgi. Najczęściej kierują się w takich przypadkach podstawowym rozmiarem felgi na przykład 15×7 i rozstawem śrub na przykład 108×4 i taka wiedza ma wystarczyć do doboru felgi . Jest to wiedza na skróty, prowadząca w pole, nie do celu. Przy takiej wiedzy można co najwyżej odgadnąć, a właściwie trafić z wyborem, o profesjonalnym doborze felg do samochodu nie może być mowy. Trzeba się na felgach znać i to znać bardzo, żeby się nie dać nabić w przysłowiową butelkę. Sprzedawców felgi używanej usprawiedliwia to, że sami często nie wiedzą co sprzedają, ale dla mnie to nie jest usprawiedliwienie. Coś odkręcili i coś sprzedają, coś co ?powinno? pasować do czegoś innego.

felgi , , ,

Łatwiej “ustrzelić” używane opony niż używane felgi.

2 styczeń 2009

Na oponie umieszczone są wszystkie parametry techniczne, które każdy z łatwością może odczytać i porównać. Podstawowe informacje nawet dziecko odczyta bez trudu, rozmiar opony jest zawsze widoczny na barku opony i nie sposób go nie zauważyć. Parametry techniczne felgi to sprawa bardzo skomplikowana, zarówno w swej istocie, jak i w samym prozaicznym odczytaniu niezbędnych informacji. Na felgach zwykle są umieszczane podstawowe informacje, takie jak szerokość felgi i średnica felgi, ale to są informacje, które mówią niewiele, a na pewno nie mówią czy felga będzie pasować do konkretnego modelu samochodu. Często jest tak, że najbardziej istotne informacje ukryte są w fabrycznym kodzie felgi. Dopiero z tego kodu można wyczytać jaki jest rozstaw śrub felgi, ET felgi, otwór centralny felgi. Bez tych informacji nie mammy szans na zakupienie właściwej felgi do konkretnego samochodu. To są warunki podstawowe do spełnienia, ale nie wszystkie. Gdy już odczytamy wszystko co się da odczytać z felgi, nie uda nam się odczytać jak felga zachowuje się na wyważarce. Możemy odczytać kto wyprodukował felgę, jakie zastosował parametry techniczne i do jakich samochodów felgi będą pasowały. To ile ?ołowiu? trzeba będzie przykleić na felgę pozostaje tajemnicą.

felgi , ,

Na zimę same opony, czy opony z felgami? Rozdział IX.

25 grudzień 2008

Wybór między: felgi stalowe i felgi aluminiowe, tak naprawdę sprowadza się do ceny, nie do wytrzymałości na realia zimowe. Nie ma żadnego powodu aby kupować na siłę felgi stalowe, jeśli stać nas i podobają się nam felgi aluminiowe. Felga aluminiowa doskonale sobie poradzi nawet z wysypywaną solą na drogi, warunek jest jeden. Tak jak w przypadku lakieru na całym samochodzie, w momencie gdy zauważymy, że auto się ?zabieliło? solą trzeba jak najszybciej ruszyć na myjnię. Sól w takim samy stopniu zagraża lakierowi całego samochodu jak zagraża lakierowi felg. Jeśli ktoś uważa, że felgi aluminiowe nie poradzą sobie z zimą, no to na zimę wypadałoby również wymienić lakier samochodu na ?stalowy?. Przede wszystkim zdrowy rozsadek i logika powinna kierować wyborem zakupem felgi i opony również.  Z reguły nie wierzę tym sprzedawcom, którzy czytają marketing5owe instrukcje i cytują wykłady szkoleniowe. Sprzedawca powinien mówić o technicznych aspektach opony, o technicznych zaletach i wadach felgi. Naprawdę mało mnie interesuje, jaką ?marketingową? książkę sprzedawca ostatnio przeczytał i co instruktor sprzedaży wpompował sprzedawcy do głowy. Opony i felgi  mają być dobrane zgodnie z regułami technicznymi, a nie marketingowymi, mnie jako klienta interesuje techniczny aspekt użytkowania felgi i opony.

felgi , ,