Archiwum

Wpisy z tagiem: ‘opony używane’

Co Niemiec uzna za złom Polak sprzeda joko używane opony.

1 styczeń 2009

Opony używane w hurtowych ilościach najczęściej sprowadzone są z niemieckich i innych europejskich złomowisk. Niemcy chętnie pozbywają się tego rodzaju odpadów, ponieważ koszty utylizacji są kolosalne i procedury bardzo surowe. Polacy z kolei czują łatwy grosz i tak się biznes międzynarodowy kręci, podobnie jak w przypadku handlu używanymi samochodami, a zwłaszcza początków tego handlu, kiedy ściągano do Polski totalne złomy i klejono w garażach. Przecież to nie jest tak, że Niemiec, czy Holender zdjął sobie dobrą oponę i oddał na ?szrot?, bo mu się bieżnik opony nie podobał. Niemcy to naród oszczędny i nie szastają pieniędzmi. Takie opony mają zwykle swoją historię i to historię niewesołą. Albo są już na tyle zużyte, że się nie dało na nich jeżdzic, albo pochodzą z samochodów, które uległy wypadkom, co niemal zwsze wiąże się z uszkodzeniem kordu opony, alebo tak zwanym ?zhamowaniem?, jak się mawia w branży, czyli miejscowym zużyciem opony powstałym w wyniku gwałtownego hamowania. Polak przywiezie tak zamęczoną oponę do Polski, oczyści, wypastuje jakimś czernidłem i to co Niemiec wyrzucił, Polak sprzeda drugiemu Polakowi. Smutne to i niebezpieczne. I wbrew pozorom jeśli już kupować takie opony to montować w innym miejscu niż miejsce zakupu. Inne miejsce to jakaś szansa na to, że serwis zwróci nam uwagę, na wady opony, uszkodzenia, które się ujawnią na wyważarce.

opony , ,

Opony używane to nie oszczędność, to ryzyko.

1 styczeń 2009

Czasy w naszym kochanym kraju zawsze były trudne i dlatego nieustanne poszukiwane oszczędności nie jest niczym nagannym, a wręcz pożądanym. Problem polega na tym, że oszczędzać to nie to samo co ryzykować. Zakup opony używanej to ?oszczędność w ciemno?, która bardzo często kończy się podwójnym wydatkiem. Warto się poważnie zastanowić zanim się zainwestuje w coś co jest kotem w worku. Tym bardziej warto się zastanowić, że ceny opon używanych wcale do takich atrakcyjnych nienależną. Często bywa tak, że w pewnych rozmiarach6 różnice są kilkudziesięciozłotowe i dwadzieścia parę złotych ?zaoszczędzamy?, ale kupujemy opony, które stanowią góra 30% opony nowej. Zatem trzy razy szybciej sięg5niemy do portfela niż w przypadku, gdybyśmy kupili nowe opony. Nie twierdzę, że może się nie udać, może się udać i zakupione opony używane będą się jeszcze nadawać do jazdy, ale to tylko może się udać. Nawet sami sprzedawcy takiej używanej opony często nie mają pojęcia co wcześniej nabyli i jaka była historia tych opon, które potem sprzedają klientom Loteria tak naprawdę dotyczy w równym stopni firm oferujących opony używane, co ich klientów, z tym, że firmy mniejsze ryzyko lub nie ponoszą żadnego.

opony ,

Kupię opony używane i będzie fajnie.

1 styczeń 2009

Zdarza mi się słyszeć odważne opinie. Kupię opony używane, bo są tańsze, a jeździ się tak samo, może nawet lepiej. Lepszy używany Michelin niż nowa Dębica. Opinia odważna, zakup używanej opony przypomina coś między trafianiem szóstki w totolotka i kupnem zegarka od pana, który ma przyczepione zegarki do wewnętrznej poły marynarki. Jeśli ktoś nie dysponuje Rentgenem w oczach nie jest w stanie ocenić co kupuje. Serwisant, czy sprzedawca opon, z wieloletnim doświadczeniem nie jest w stanie ocenić wszystkich cech opony, które składają się na ogólny pozytywny stan techniczny. Takie kwestie jak wysokość bieżnika, czy ewidentne uszkodzenia opony, to oczywiście żaden problem, tyle że to są podstawowe i widoczne elementy opony. Bez założenia opony na felgę nie jesteśmy w stanie ocenić co w oponie piszczy. Dopiero zmontowane koło wrzucone na wyważarkę daje nam odpowiedź co kupiliśmy i czy to co kupiliśmy nadaje się do jazdy. Wady opony ujawniają się dopiero pod wpływem ciśnienia i wtedy gdy już jest za późno widzimy że opony mają ?bańkę? na boku, albo koło przypomina ósemkę. Są firmy, które dają jakieś tam gwarancje tak zwane rozruchowe, obiecują zwrot pieniędzy i inne cuda, których obiecanie nic nie kosztuje. Być może mam pecha, ale nie spotkałem jeszcze klienta, któremu udałoby się taką reklamacje na opony używane rozstrzygnąć na swoją korzyść, a jeśli się nawet udało, to po batalii na śmierć i życie.

opony ,